sobota, 15 października 2011

Wędkarstwo.

Nudziło mi się więc postanowiłam iść z Kiarą (Pichatek) nad staw, gdzie smoki łowiły ryby. Pożyczyłam się wędki. Na haczyk dałam dżdżownice. Już miałam rzucić wędkę, ale zaplątała się na drzewo.
- Pomóc ci Daria? - Zapytała moja siostra Mayu.
- Nie trzeba - Odpowiedziałam.
- Widać, że ci się wędka zaplątała drzewo... - Powiedziała siostra.
Rozwinęła swoje piękne anielskie skrzydła. Poleciała do gałęzi i rozwiązała haczyk.
Moja siostra uczyła się latania w IV (4) klasie. My dopiero za parę dni się nauczymy.
- Dzięki - Powiedziałam.
Rzuciłam wędkę do wody
Po 30 minutach zasnęłam. Nawet Hiroyuki Po godzinie coś wędkę szarpało. Próbowałam wyciągnąć, ale to było na nic. Po chwili wpadł mi do głowy pomysł.
- Atak: Przyciąganie! - powiedziałam
Wędka wyjęła się z wody z ogromną rybą. Wystarczyło by nawet na 5 innych smoków.
Rodzice mi pogratulowali i zjedliśmy ogromną rybę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz