wtorek, 18 października 2011

Wf zemsta dla chłopaków

Gdy byliśmy w klasie pani nam zadawała pytania.
- Daria jaki masz plan? - szepnęła Lili.
- Dowiesz się jak będziemy na wf. - odpowiedziałam.
- Daria teraz ciebie spytam. Kiedy zaczyna się wiosna. - spytała pani.
- Yyy.. 21 marca? - odpowiedziałam.
- Dobrze. Teraz Lili. Kiedy zaczyna się zima? - spytała.
- Dwudziestego drugiego grudnia? - powiedziała Lili.
- Dobrze. Proszę spakować książki. Teraz macie wf. - powiedziała.
Dryń dryń dryń!!!! Szliśmy na dół i była krótka przerwa.
Po 5 minutach ustawiliśmy się w pary.
- Przegracie z nami Haha! - śmiał się jakiś chłopak.
Pierwsze mieliśmy biegać. Prawie wszyscy chłopacy wyprzedzali dziewczyny oprócz Tamaki. On jest dobry dla dziewczyn.
Mieliśmy piłkę i trzeba było trafić do bramki. Chłopcy przeciw dziewczynom to nie fair.
Gdy miałam piłkę nad kontrolą pomyślałam.
,,Szybki atak". - wypowiedziałam w umyśle i... piłka trafiła prosto do środka!
- Jesteście cwane, ale i tak ze nami nie wygracie! - krzyknął Yoshito.
- Tak?! To zobaczymy. - wykrzyknęłam z Lili.
Co chwilę robiłam tak samo, aż wygrałyśmy.
Chłopaki mieli siniaki oprócz tych, którzy tak nas nie traktowali.
- No dobra. Już nie będziemy was tak traktowali. - powiedział Yoshito.
Yoshito i Daria podały sobie przysięgę. Pani im pomagała.
- Daria czy już nie będzie tak samo jak dzisiaj?
- Tak. - odpowiedziałam
- A czy ty Yoshito nie będzie tak samo jak dzisiaj? - znowu spytała.
- Tak. - odpowiedział Yoshito.
Daria i Lili zbierały się do domu, pierwsze postanowiły zrobić wyścig.
- Trzy, Cztery Start! - powiedział Tamaki.
Biegłyśmy ile sił w łapach. Byłam szybsza niż przedtem. Lili się wywaliła. Od razu podeszłam do niej.
- Uleczyć cię? - spytałam.
- Jak chcesz. - powiedziała.
- Leczenie - powiedziałam robiąc jedno kółko i od razu uleczyło Lili.
- Dzięki. Muszę już iść do domu. Cześć! - powiedziała i poszła.
- Cześć! - powiedziałam i poszłam do domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz