wtorek, 25 października 2011

Imieniny.

Siedziałam w bazie z Kiarą (Pikarion). Nikogo nie było. Myślałam, że jestem jedyna na świecie. Poszłam do sklepu.
- Witam! Chce pani coś kupić? - spytała pani.
- Tylko 4 pudełka Halloween. - powiedziałam.
- Dobrze. Tylko pamiętaj, żeby otworzyć je 31 października. - powiedziała pani.
Poszłam do bazy Angels. Pozostawiłam je w bezpiecznym miejscu.
Gdy poszłam znowu na miasto kupiłam sobie szalik Halloween i koszyczek dyniowy.
Od razu włożyłam sobie pelerynę pomarańczową. Zabrałam koszyczek i ubrałam szalik. Fajnie wyglądałam, gdyż spojrzałam do lustra
Postanowiłam pójść do domu. Było ciemno. Nagle zapaliło się światło. Byli moi znajomi mama i tata.
- Wszystkiego najlepszego Daria! - krzyknęli.
Była góra prezentów. Też Lili, Chie, Mayu dostały prezenty.
To oznacza, że mamy imprezę imieninową. Były napoje ciastka, ciasta i wiele innych słodkości.
Rano nawet nie ruszyłyśmy się do szkoły.
Od rodziców dostaliśmy jeden dzień wolnego. Tym czasem pielęgnowaliśmy się Pikarionami.
Wszyscy byli szczęśliwi.
Ponad połowa klasy dostała urlop.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz