Siedziałam z Lili, Chie oraz Mayu na huśtawce.
- Chciałabym założyć własną brygadę... - powiedziałam.
- Jest za mało osób! - krzyknęła Mayu.
- Ja uwielbiam przygody! - odpowiedziała Lili.
- Fajnie by było! Tylko jak nasza brygada się ma nazywać? - spytała Chie.
- Mam listę popatrz! - pokazałam Chie listę.
- Teraz którą nazwę wybrać... - powiedziała siostra.
- Mi się podoba Angel. - powiedziała Lili.
- Angel inaczej po angielsku Anioł... - odpowiedziała Chie.
- Jak chcecie może być Angel - powiedziałam.
Wszyscy się zgodzili.
- Teraz tylko zmienić to po angielsku. - powiedziałam siostrze.
- To jest Angels Brigade. - powiedziała Mayu.
- Postanowimy nazwać naszą brygadę Angels Brigade. - powiedziałam.
- Gdzie założymy nasz baza brygadowa? - spytała Lili.
- Wiem gdzie będzie. Wszyscy za mną. - powiedziałam i poszłam w kierunku ogromnego dębu.
Tam była wielka dziura przez którą można było wejść do dużego mieszkania z schodami.
- Ale fajne! - krzyknęła Lili.
- Czas brać się do roboty! - powiedziała Chie wyciągając młotek, a potem zabierając deskę. - Ja robię meble. Możecie przynieść swoje rzeczy.
Chie robiła meble. Po jednym dniu zrobiła: stół, krzesła, łóżka, zjeżdżalnię do zjeżdżania z drugiego piętra i wiele innych rzeczy.
- Postanowiłam zrobić nasz znak. Znajdziecie go nad drzwiami.
Gdy popatrzyliśmy nad drzwi zobaczyliśmy znak skrzydeł anioła. On wyglądał tak:
- Ale ładny! - krzyknęła Lili.
- Teraz popatrzcie na meble w bazie.
Zobaczyliśmy łóżka pokryte miękką tkaniną, potem stół z białym obrusem.
- Możemy tu spać! Rodzice będą mieli więcej miejsca! - powiedziała Mayu.
Poszliśmy do swoich domów. Wszyscy poprosiliśmy swoich rodziców, aby pozwolili nam tam mieszkać. Pozwolili nam. Poszłam do bazy.
- Idę do domu. Muszę coś zrobić.
- Cześć! - krzyknęli.
Zaczęłam szukać czterech łańcuszków z srebra. Po chwili kupiłam w sklepie wisiorki z skrzydłami anioła. Wszystko połączyłam w całość. Wyszły łańcuszki z skrzydłami anioła.
Pobiegłam do bazy. Dałam im łańcuszki.
- Bardzo fajny. - powiedziała Chie.
- Przez nie można odróżnić naszych z brygady. - odpowiedziałam. - dodatkowo zawierają takie wskaźniki przez które można wiedzieć gdzie jesteśmy.
Dałam im takie wielkości wskazującego palca mini piloty ze srebra a na nich ekran. Włączyliśmy je i mieliśmy napis: wybierz osobę. Były tam takie osoby jak Ja, Mayu, Lili i Chie. Wybraliśmy jedną i wyskoczyło okienko gdzie jest ta osoba.
Potem jeszcze przyniosłam torby niebieskie.
Był wieczór poszliśmy spać.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz