Wstałam o 7.00 rano. Źle się czułam.
- Może jesteś chora... - powiedziała moja mama.
- Nie wiem... - odpowiedziałam.
Ktoś zapukał do drzwi. to była Lili.
- Proszę wejdź. - powiedział tata do Lili.
Smoczyca pobiegła do mojego pokoju.
- Nic ci nie jest? Wyglądasz marnie.
- Chyba chora jestem. Jest jesień i smoki częściej chorują. - powiedziałam.
- Wiesz, że smoki anioła leczą? Twoja siostra może cię uleczyć. - powiedziała Lili.
- Dobry pomysł! Mayu! - zwołała mama.
- Tak? - spytała moja siostra.
- Mogłabyś uleczyć Darię, wtedy ona wyzdrowieje. - powiedziała mama.
- Za chwilę. Muszę znaleźć niewidzialną pelerynę. - powiedziała Mayu. - Jak chcesz to teraz mogę uleczyć ją.
Podbiegła do mnie i uleczyła mnie. Gdy poszła szukać pelerynę walnęła się o słup zakryty tą peleryną.
Powiedziała że nic nie boli i poszła na podwórko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz